Acer Liquid S1 - test

Acer modelem Liquid S1 próbuje ogrzać się przy cieple ognia, który rozpalił Samsung swoimi phabletami z serii Note. Urządzenie Acera ma 5,7-calowy ekran, niezłą cenę i obsługuje dwie karty SIM. To jednak nie wszystko.

zdj. wł

Specyfikacja

Kluczowe elementy specyfikacji to:

  • wymiary: 163,00 x 83,00 x 9,60 mm;
  • waga: 195 g;
  • 5,7-calowy ekran IPS LCD o rozdzielczości 1280 x 720 pikseli;
  • czterordzeniowy układ MediaTek MT6589T, 4x Cortex-A7 1,5 GHz;
  • GPU PowerVR SGX544;
  • 1 GB pamięci RAM;
  • 8 GB pamięci wbudowanej;
  • bateria o pojemności 2400 mAh;
  • sugerowany czas czuwania (sieć 3G): 450 godzin;
  • sugerowany czas rozmów: 11 godzin;
  • aparat główny 8 Mpix, autofocus, lampa LED;
  • kamerka 2 Mpix z przodu;
  • Wi-Fi 802.11 b/g/n, Bluetooth 4.0, NFC, GPS z A-GPS;
  • GSM/3G 850/900/1800/1900 / 900/2100;
  • Dual SIM.

Wygląd i wykonanie

Jak pisałem już w pierwszych wrażeniach, obudowa Acera Liquid S1 została wykonana z dobrej jakości plastiku. Elementy spasowano wzorowo, dzięki czemu nawet po dłuższych testach nic się nie obluzowało.

Telefon ma w standardzie dwa warianty tylnego panelu: biały błyszczący i czarny matowy. Mnie bardziej przypadł do gustu kolor czarny, głównie ze względu na fakturę, która ułatwia pewny chwyt urządzenia. Biała wersja jest jednak równie elegancka.

Muszę pochwalić inżynierów Acera za dobór tworzywa do produkcji czarnego panelu. Mimo że jest on matowy, podczas używania komórki nie zauważyłem żadnych przetarć na tworzywie. Dotyczy to nawet rogów, które podczas noszenia urządzenia w kieszeniach spodni są wyjątkowo narażone na uszkodzenia.

Przedni panel to tafla wzmocnionego szkła, pokrywająca cały przód telefonu (poza fragmentem górnej krawędzi z maskownicą głośnika). Pod wyświetlaczem Acer umieścił charakterystyczne dla urządzeń z Androidem przyciski funkcyjne. Powyżej wyświetlacza, poza szczeliną z głośnikiem, znajduje się wizjer frontowej kamery.

Zobacz również: Samsung Galaxy S6

Uwagę zwracają zbyt szerokie — w moim odczuciu — ramki otaczające wyświetlacz. Sprzęt Acera jest o 12 mm dłuższy i 3 mm szerszy niż mający taką samą przekątną ekranu Samsung Galaxy Note 3. Te dodatkowe milimetry są niestety odczuwalne, gdy próbuje się obsługiwać Liquida jedną ręką.

Tylny panel to umieszczone centralnie logo producenta, wystający ponad powierzchnię obudowy wizjer aparatu wraz z doświetlającą zdjęcia diodą LED i umieszczony nieco powyżej dolnej krawędzi głośnik. Umieszczając głośnik w tym miejscu, inżynierowie Acera popełnili fatalny błąd, rzutujący na funkcjonalność całego urządzenia.

Gdy Liquid S1 leży wyświetlaczem do góry na płaskiej powierzchni, tylna obudowa przylega do podłoża dokładnie na wysokości maskownicy głośnika, przez co głośność wydobywającego się z głośnika dźwięku jest bardzo niska. Rozwiązaniem tego problemu mogą być różnego rodzaju obudowy lub futerały. Niestety, zwiększą one i tak już spore rozmiary urządzenia.

Boki Acera są ozdobione paskami ze szczotkowanego metalu. Również znajdujące się na bocznych krawędziach przyciski mają metaliczny kolor.
Na lewej krawędzi obudowy znajduje się przycisk uruchamiania telefonu, a na prawej przyciski głośności. Na górnym brzegu jest gniazdo słuchawek, zaś na dolnym gniazdo miniUSB. Przyciski na prawej i lewej krawędzi są umiejscowione zbyt wysoko, by dało się komfortowo z nich korzystać. By do nich sięgnąć, trzeba zmienić ułożenie ręki dające najbardziej pewny chwyt, ryzykując tym samym upuszczenie urządzenia.

Metaliczny pasek i przyciski wyglądają ładnie i elegancko. Jedyne, do czego można mieć zastrzeżenia, to dość luźne osadzenie przycisków w obudowie. Zwłaszcza dłuższy przycisk głośności pod wpływem dotyku przechyla się w górę i w dół.

Ekran

Wyświetlacz Acera to 5,7-calowy panel IPS o rozdzielczości 1280 x 720(HD) i zagęszczeniu pikseli wynoszącym 260 PPI. Ekran obsługuje multitouch i sprawnie reaguje na dotyk. Jasność wyświetlanego obrazu pozwala na względnie komfortową pracę poza domem. Na tym kończą się plusy.

Obraz wyświetlany na ekranie Liquida S1 to zaledwie przeciętny poziom: czerń jest szara, a efekt ten pogłębia się nawet przy minimalnym przekrzywieniu ekranu. Barwy są przymglone i wypadają dosłownie blado. Nawet niewielkie przekrzywienie ekranu powoduje, że kolory bledną, a obrazy się zlewają. Widać to szczególnie podczas przechylania ekranu w osi pionowej.

Problem z widocznością obrazów pod kątem to największy mankament urządzenia Acera. Cóż, najwyraźniej podczas cięcia kosztów padło właśnie na wyświetlacz.

Aparat

Główna kamera ma rozdzielczość 8 Mpix, nieźle działający autofocus i obiektyw o jasności f/2.0. Producent zamontował też pojedynczą diodę doświetlającą LED. Za pomocą aparatu można kręcić filmy w rozdzielczości Full HD 1080p (30 kl/s). Szybkość działania aparatu robi dobre wrażenie. Zdjęcia zapisują się natychmiast po naciśnięciu przycisku migawki i aparat jest od razu gotów do dalszej pracy. Warto też wspomnieć o pracy autofocusu — precyzyjnie i szybko ustawia ostrość na żądanym punkcie.

Acerowi należy się pochwała za modyfikację standardowego interfejsu aparatu fotograficznego w taki sposób, że już z głównego okna aplikacji użytkownik ma dostęp do pokaźnej liczby ustawień i funkcji. Na przykład po otworzeniu zakładki Tryby jednym kliknięciem można zmodyfikować zdjęcie, stosując opcję automatycznego upiększania obrazu, panoramy, efekt wielu zdjęć, HDR czy opcję wykrywania uśmiechu. Ponadto aparat Liquida S1 pozwala na modyfikacje obrazu poprzez użycie gotowych filtrów, takich jak sepia, negatyw czy efekt zdjęć podwodnych.

Zdjęcia robione Liquidem S1 mają zadowalający poziom, biorąc pod uwagę cenę urządzenia Acera. Niestety, jakość fotografii wyraźnie spada, gdy fotografowany obiekt nie jest dostatecznie oświetlony. Szum jest wówczas wyraźnie widoczny, a ilość detali spada. Sytuacji nie ratuje dioda LED, która marnie sprawdza się w roli pełnoprawnej lampy błyskowej.

Na koniec mała uwaga. Jeżeli ktoś ma chęci i trochę czasu, warto samodzielnie zmodyfikować parametry obrazu (głównie ISO), wyłączając tryb automatyczny. Zdjęcia wykonane w trybie manualnym są dużo lepsze.

Oprogramowanie

Na pokład Acera trafił Android z numerkiem 4.2.2. Niestety, producent nie podzielił się ze światem planami aktualizacji systemu, więc nie wiadomo, czy nowsza wersja Androida kiedykolwiek zagości na pokładzie Liquida S1.

Na pierwszy rzut oka system nie nosi cech modyfikacji i wygląda jak czysty Android (znany choćby z urządzeń z serii Nexus). To jednak tylko złudzenie, ponieważ Acer zastosował w Liquidzie S1 kilka rozwiązań mających ułatwić obsługę ekranu o przekątnej 5,7 cala. Są to Float Caller oraz Floating Apps.

Float Caller to pojawiające się na ekranie, niejako ponad otwartą aktualnie aplikacją, pływające okienko rozmowy. Dzięki temu od razu widoczne są informacje o przychodzącym połączeniu; można je odebrać lub zignorować, nie przerywając wcześniej wykonywanej czynności. Mnie to rozwiązanie bardzo przypadło do gustu. Uważam, że sprawdziłoby się nawet w urządzeniach o mniejszych ekranach.

Floating Apps to wybrane przez producenta aplikacje (aparat, notatki, mapy i kalkulator), z których można skorzystać bez przerywania dotychczasowej czynności. Programy wywołane dłuższym przytrzymaniem przycisku wielozadaniowości pojawiają się w formie pływających okienek. Co ciekawe, jednocześnie na ekranie może być otwartych kilka z nich. Doceniam pomysłowość rozwiązania Acera, jednak nie skorzystałem z niego ani razu podczas testów.

To nie koniec modyfikacji, jakie do czystego Androida wprowadził Acer. W fabrycznie nowych urządzeniach preinstalowanych jest sporo aplikacji: Cloud, Print, HD Channel, Live Screen, Mój styl, Automatyczny Profil, Polaris Office, Łatwy Hotspot, Kopia Zapasowa, Menedżer Plików, Skitch, Moodagent czy Evernote. Użytkownicy Liquida S1 mają też do dyspozycji klawiaturę Swype. Część preinstalowanych programów można bezpłatnie pobrać z Google Play, więc sens ich fabrycznej instalacji pozostaje nieznany, inne natomiast (Cloud czy aplikacja do obsługi drukarek) są przyjemnymi dodatkami zwiększającymi funkcjonalność phabletu.

Na koniec warto poświęcić chwilę aplikacji Automatyczny Profil. Za jej pomocą można określić zachowanie się urządzenia zależnie od miejsca, w którym się ono znajduje. Użytkownik definiuje takie funkcje, jak jasność ekranu, głośność alarmów, transmisja GSM, Wi-Fi i Bluetooth. Aplikacja pozwala na ustawienie aż 9 automatycznych profilów.

Ciekawa jest również zaproponowana przez Acera opcja głosowego zarządzania phabletem. Przy użyciu zdefiniowanej komendy można odblokować ekran, wywołując dodatkowo jedną z trzech funkcji: SMS/MMS, aparat, telefon. Niestety, najpierw trzeba wybudzić ekran przyciskiem. Funkcja działa bardzo dobrze: precyzyjnie rozpoznaje wypowiadane słowa i nie daje się zwieść osobom trzecim.

Dual SIM

Liquid S1 obsługuje dwie karty SIM (sloty microSIM znajdują się pod tylnym panelem obudowy). Dual SIM działa w trybie standby, co oznacza, że gdy działa jedna karta, druga jest zawieszana. W związku z tym jeśli prowadzimy rozmowę za pomocą karty A, osoba dzwoniąca na kartę B usłyszy komunikat o niedostępności abonenta.

Nie jest to zbyt komfortowe rozwiązanie. Znacznie bardziej funkcjonalny jest Dual SIM z dwiema aktywnymi kartami jednocześnie. Pocieszeniem jest to, że zarządzanie opcją Dual SIM w urządzeniu Acera jest bardzo proste i bezproblemowe. Użytkownik definiuje, która karta ma obsługiwać transmisję 3G. Karty są oznaczone odmiennymi kolorami zarówno na pasku powiadomień, jak i podczas wybierania numerów. Przełączanie między nimi odbywa się błyskawicznie i nie wymaga żadnych dodatkowych czynności poza wybraniem numeru karty.

Jakość i stabilność połączeń jest bardzo dobra. Acer dobrze sprawdzał się w tych miejscach, gdzie zasięg lawirował na granicy jednej kreski i za to należą mu się brawa. Również moi rozmówcy nie skarżyli się na zrywanie połączeń.

Głośniki, jakość rozmów i jakość dźwięku

Przyjemnie zaskoczyła mnie jakość głosu wydobywającego podczas rozmowy z głośnika Liquida S1. Był płaski i pozbawiony basów, ale za to wyraźny i głośny. Nawet osoby, których zrozumienie zwykle sprawia mi trudności, brzmiały OK.

Nieco gorzej wypada główny głośnik telefonu. Nie chodzi bynajmniej o kwestię jego niefortunnego umiejscowienia. Dźwięk emitowany z głośnika jest co prawda bardzo głośny (co można zaliczyć na plus), ale jednocześnie płaski, pozbawiony basów i sopranów. Na szczęście zmiana standardowych ustawień korektora może sporo zmienić.

Pozostaje jeszcze kwestia dźwięku płynącego z podłączonych słuchawek. Przyznaję mu ocenę celującą. Głośność i barwa dźwięku to bardzo wysoki poziom, i to nawet podczas używania standardowego zestawu słuchawkowego Acera. Warto aktywować opcje zarządzania brzemieniem przez algorytm DTS. Różnica jest słyszalna.

Procesor i wydajność

Acer, tnąc koszty, sięgnął po budżetowy układ MediaTek MT6589T z czterema rdzeniami Cortex-A7 o taktowaniu 1,5 GHz. Ta oszczędność wyszła mu na zdrowie, układ sprawuje się bowiem bardzo dobrze.

Procesor ma do pomocy 1 GB pamięci RAM, a za obsługę grafiki odpowiada układ PowerVR SGX544. Jeśli spojrzeć na specyfikację, nietrudno dojść do wniosku, że Liquid S1 nie jest sprzętem dla miłośników grania w tytuły 3D czy osób zakochanych w benchmarkach. Jednak z codziennymi zadaniami sprzęt Acera radzi sobie nieźle.

Jeśli używasz telefonu do przeglądania Internetu, sprawdzania poczty i komunikacji, a w wolnej chwili zagrasz w jedną czy dwie niezbyt wymagające gry, Liquid S1 cię nie zawiedzie. Powinien spełnić wszystkie zadania w mgnieniu oka. Jego skromne zasoby wystarczą nawet na uruchomienie nieco bardziej wymagających tytułów, jak FIFA 14, Stunt Mania 3D czy Dead Trigger 2. Niestety, tajwański procesor ma też swoje limity: próba uruchomienia gry Sports Car Challenge 2 zakończyła się porażką.

Bateria

Jak wspominałem już w pierwszych wrażeniach, ogniwo o pojemności 2400 mAh pozwala na cały dzień pracy telefonu, jeśli jest on używany głównie do komunikacji. To wynik po prostu przeciętny. Gdy przeglądałem zasoby Internetu przy jasności ustawionej na 40%, Liquid S1 wymagał ładowania po 9–10 godzinach.

Jeśli ogląda się filmy przy wyłączonym Wi-Fi (z jedną kartą SIM z nieaktywną transmisją 3G), po 5 godzinach trzeba sięgnąć po ładowarkę. Biorąc pod uwagę wielkość wyświetlacza, jest to całkiem dobry rezultat.

Podsumowanie

Nie jestem miłośnikiem phabletów. Uważam, że więcej z nimi kłopotu niż radości. Acera używałem jako jedynego telefonu przez dwa tygodnie. Po tym czasie mogę powiedzieć, że nie udało mu się całkowicie zmienić mojego nastawienia do urządzeń z ogromnymi ekranami, ale patrzę na nie teraz przychylniej.

Acer Liquid S1 to dobry sprzęt w swojej klasie cenowej, niezawodny (a to bardzo ważna cecha) i całkiem solidnie wykonany (ryzyko upadków jest wpisane w żywot phabletów). Bardzo dobra jakość dźwięku płynącego ze słuchawek (wspomagany sprawnym systemem DTS) to spory plus tego smartfona. Wadą jest zaś umiejscowienie głośnika na tylnej obudowie.

Największym mankamentem jest jednak ekran Liquida S1, który traci nasycenie barw i głębię czerni przy niewielkim nawet odchyleniu od kąta prostego. Trzeba też pamiętać, że procesor raczej nie pozwoli na uruchomienie najnowszych gier 3D.

Plusy:

  • wykonanie
  • cena
  • dźwięk ze słuchawek
  • system DTS
  • Float Caller
  • stabilność działania
  • dodatkowy panel obudowy

Minusy:

  • umiejscowienie głośnika
  • szerokie ramki wokół wyświetlacza
  • usytuowanie przycisków na bocznych krawędziach
  • wyświetlacz
Podziel się:

Przeczytaj także:

Także w kategorii Testy:

LG G2 - im jaśniej, tym lepiej - [fotograficzny test smartfona] Galaxy S4 Active - wytrzymalszy brat flagowca Samsunga [test] Jak długo pracuje smartfon z absurdalnie dużą baterią? Rewelacyjny smartfon do multimediów, ale bez szans na sukces Acer Liquid S1- pierwsze wrażenia Asus Transformer Book T100 - jedna z najlepszych premier tej jesieni [test] HTC Desire 500 - solidny telefon za rozsądne pieniądze LG G2 - w swojej cenie bezkonkurencyjny [test] iPhone 5S - nie wszystko złoto, co się świeci

Popularne w tym tygodniu:

Woodstockowy weekend z Galaxy Xcover 4 [minitest] Samsung DeX, czyli smartfon jako komputer. To rozwiązanie lepsze niż myślałem, ale gorsze niż powinno